Maciej Orłoś „Jak występować i zabłysnąć”
To było kilka lat temu…
Odebrałam telefon:
– Dzień dobry, czy to pani Anna Helmich-Zgoda, psycholog i trener?– usłyszałam.
– Taaak, przy telefonie… – odpowiedziałam, a przez moją głowę przemknęła radosna myśl o kolejnym kliencie, który dzwoni “z polecenia”.
– Dzwonię z telewizji X. Czy zechciałaby pani, jako psycholog, wypowiedzieć się na temat wpływu wysokiej wygranej w Lotto na dalsze losy zwycięzców? Dziś jest kumulacja– 36 milionów – dlatego nagrywamy.
– Yyyyyyy… nooooo… wie pan… aleeee… Kiedy miałoby się odbyć to… nagranie?
– Za jakąś godzinkę-półtorej podjedziemy do pani, albo umówimy się gdzieś w centrum– jak pani woli. To jak?
– Yyyyyyy…. nooo… aleeee… ja jestem teraz zajęta, mam umówione spotkanie iii… chyba jednak… nie…
– Proszę się zastanowić – to ogólnopolska telewizja, może być świetną reklamą dla pani…
Nie zdecydowałam się na wywiad w telewizji X, choć spotkanie, które miałam w planie, mogłam bez trudu odwołać.
Aleeee – nie miałam pojęcia, jak wygląda nagranie, nie wiedziałam, jak – w godzinkę– przygotować się do niego I co zrobić, żeby występ w telewizji okazał się dla mnie reklamą, a nie…totalną medialną klapą.
Po lekturze książki Macieja Orłosia “Jak występować i zabłysnąć” wiem, że nigdy więcej nie odmówię dziennikarzowi wywiadu. Odwołam spotkanie, przygotuję się zgodnie z zawartą w książce instrukcją i wykorzystam szansę!
Aleeee… po kolei
Autora książki – Macieja Orłosia – nie trzeba chyba przedstawiać nawet tym, którzy – podobnie jak ja – od lat nie oglądają telewizji. 15 czerwca 1991 roku Orłoś po raz pierwszy w telewizyjnej Jedynce poprowadził Teleekspress, i prowadzi ten program nieprzerwanie do dziś. Występuje również jako konferansjer podczas dużych imprez, a swoim doświadczeniem dzieli się, prowadząc szkolenia z wystąpień publicznych.
Książka Orłosia mogłaby stanowić (a może stanowi?) dobry skrypt szkoleniowy, zawierający wiele praktycznych wskazówek, okraszonych przykładami z własnej kariery, a także propozycjami ćwiczeń w zakresie:
- Budowania korzystnego wrażenia podczas wystąpień
- Radzenia sobie z tremą
- Konstruowania wypowiedzi, które porwą publiczność
- Prawidłowej dykcji
- Przygotowania dobrej prezentacji multimedialnej
- Radzenia sobie z mikrofonem iinnymi udogodnieniami technicznymi
- Reagowania w sytuacjach trudnych
oraz – tak!
- Przygotowania i przeprowadzenia krótkiego wystąpienia w telewizji (tzw. “setki”)
Ten ostatni temat zainteresował mnie najbardziej!
O ile treści, zwiazane z przygotowaniem wystąpienia, retoryką, dbałością o dykcję, gestykulację i uśmiech, są mi znane, odkąd ukończyłam szkołę trenerów, o tyle wywiady z dziennikarzami telewizyjnymi to dla mnie nadal terra incognita.
O ile sądzę, że trudno jest nauczyć się z książki dobrej dykcji, operowania oddechem, czy radzenia sobie z tremą, a porady, dotyczące komunikacji niewerbalnej, czy zasad przygotowania prezentacji Power Point łatwo znaleźć w innych publikacjach, o tyle jasne, ujęte w punktach wytyczne odnośnie wystąpień w telewizji są w mojej ocenie bezcenne.
Pisząc swą książkę Orłoś nie oparł się dwóm pokusom, jakże charakterystycznym dla nas, trenerów:
- Pokusie autoprezentacji, przejawiającej się w przytaczaniu licznych przykładów własnych dokonań,
- Pokusie ujęcia wielu wątków szerokiego tematu wystąpień publicznych w jednej publikacji.
Autoprezentacja, choć czytelna, nie razi.
Próba przedstawienia na 238 stronach mnóstwa informacji kończy się pobieżnym – w ocenie osoby, posiadającej kilkunastoletnie doświadczenie w różnego rodzaju wystąpieniach–potraktowaniem tematu.
Jeśli jednak Czytelnik nie czuje się ekspertem w tym obszarze lub– podobnie, jak ja – nie ma pojęcia na temat współpracy z telewizją, doceni:
- krótkie i atrakcyjne wprowadzenie do każdego tematu
- przykłady ilustrujące omawiane kwestie
- anegdoty
- praktyczne wskazówki
- propozycje ćwiczeń
- po każdym rozdziale –ujęte w punktach podsumowania
Napisana w ten sposób książka stanowi też dobrą “ściągę” dla trenerów, którzy prowadzą szkolenia z wystąpień publicznych!
… a dziś kolejna kumulacja w Lotto: 18 milionów…na razie nikt z telewizji nie zadzwonił…
Anna Helmich-Zgoda
