„Prawdziwi psychopaci proszę powstać”- recenzja książki Kevina Duttona Mądrość psychopatów. Lekcja życia pobrana od świętych, szpiegów i seryjnych morderców
Mądrość psychopatów. Lekcja życia pobrana od świętych, szpiegów i seryjnych morderców to pozycja obok której nie przejdzie się obojętnie. Sam tytuł wywołuje spore zainteresowanie zarówno wśród specjalistów jak i laików. W trakcie czytania tej książki i przygotowywania jej recenzji prowadziłam szkolenia z elementami psychologii twórczości. Kierując dyskusję z grupą nad pojęciem twórczości, czy podchodzić do niej w kontekście elitarnym czy egalitarnym przyszła mi na myśl pewna prowokacja. Przedstawiłam twórczość analogicznie do psychopatii: są to zjawiska występujące na pewnym kontinuum i każdy z nas w którymś miejscu na tym kontinuum się znajduje. Uczestnicy żywo zainteresowali się tematem psychopatii i wszelkimi testami ujawniającymi wśród nas psychopatów. Takim przewrotnym testem raczy nas sam Kevin Dutton- Autor pozycji. Mogę potwierdzić, że 90% uczestników wyszło z zajęć z notatką o Mądrości psychopatów i zapewnieniem, że muszą ją przeczytać.
Książka napisana jest przystępnym językiem, obfitującym w obrazowe przykłady, mroczne historie, opisy eksperymentów i toporne próby rozśmieszenia czytelnika. Autor bardzo szczegółowo analizuje pojęcie psychopatii popierając swoje rozważania badaniami, studiami przypadków – od przedstawiania swojego, od najmłodszych lat, przyjaciela psychopaty, który wstąpił do tajnych służb, i wywiadów z prawnikami, chirurgami, przedstawicielami biznesu, którym jak stwierdza Autor „opłaca się być psychopatą” ,do opisów przypadków psychopatów zamkniętych w pilnie strzeżonym szpitalu Broadmor. Odnoszę jednak wrażenie, że mimo obszernej analizy, częstego odwoływania się do tych samych wniosków, Dutton bardzo spłyca temat psychopatii sprowadzając ją do światła słonecznego: „…jego nadmiar może wywołać raka i zabić, ale jeśli wystawimy się na jego działanie z umiarem, ma dobroczynny wpływ na jakość naszego życia i nasze zdrowie” (s. 16)
I tu pojawia się moment w którym pozycją tą zainteresują się również specjaliści. Wydaje się, że Autor nie udowadnia słuszności tezy postawionej we wstępie. W książce o psychopatii nie znajdziemy szczegółowej definicji psychopatii, występują natomiast niejednoznaczne sformułowania. Od zestawienia nieustannego braku emocji u „funkcjonalnych psychopatów” ze zdolnością „normalnego człowieka” do regulowania emocji w sytuacjach wymagających podjęcia decyzji, które dodatkowo wywołują w nas duże napięcie. Próby ukrycia różnic między empatią emocjonalną, rozumianą jako zdolność doświadczania tego uczucia osobiście i empatią kognitywną, czyli wiedzą na temat tego, że ktoś doświadcza jakiegoś uczucia oraz tzw. odpornością psychiczną, a obojętnością psychopaty.
Zbyt mało w tej pozycji miejsca poświęcono naukowej, rzetelnej dyskusji , a zbyt dużo mrocznym, obszernym i pobudzającym ciekawość kryminalnym historiom, które według mnie stwarzają tylko pozory naukowości.
Na zakończenie ciekawostka!
Książka wywołuje burzliwe i można rzec jednoznacznie naładowane emocjonalnie reakcje wśród czytelników. Pod recenzjami , które widnieją w Internecie można napotkać następujące komentarze:
~widz :
Znam też psychologów z osobowościami psychopatycznymi.
~Ana :
I tak najgorszymi bandziorami są lekarze.
~wiem o kogo chodzi :
Pracodawcy -szaleńczy tytani pracy i zysków i tyrani wobec pracowników – zgadza się.
~dr :
Jeszcze bym dodał: sędzia, komornik, psychiatra, biskup
~w 100% z złej strony :
Nic dodać nic ująć: oddziałowa z ginekologii
Inspirującej lektury
Magdalena Markowska
Psycholog, trener biznesu, mediator
wykładowca akademicki i założycielka firmy szkoleniowo-doradczej

